03.11.2012

A może zapisać się do szkoły językowej? Warto?


Pytanie, czy ucząc się języka warto korzystać z usług szkoły językowej, jest podobne do pytania, czy chcąc schudnąć warto zwrócić się do trenera i dietetyczki. Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Jeden powie, że warto, bo specjaliści po pierwsze się na tym znają, a po drugie czuwają nad pracą, motywując w ten sposób do niej. Drugi powie natomiast – po co wydawać pieniądze na coś, co możemy zrobić samemu. Wszystko zależy więc, jakimi jesteśmy osobami, czy potrafimy się zmobilizować czy musi ktoś nad nami stać, czy potrafimy sami ułożyć sobie plan nauki czy lepiej, żeby ktoś to zrobił za nas. Pamiętać należy jednak o jednej rzeczy – to, że wybieramy naukę w szkole językowej nie oznacza, że nasza nauka kończy się na lekcjach. Samo zapisanie się i chodzenie na zajęcia nie sprawi, że nauczymy się języka, potrzebne są wszystkie elementy – motywacja, cel, powtórki, systematyczność. Szkoła jest dopełnieniem naszej nauki albo podstawą, którą my dopełniamy w domu. Może (a nawet powinna) nadawać nam rytm, motywować nas, zachęcać, pokazywać ciekawe metody, ale bez naszego wkładu, zaangażowania i ćwiczenia w domu, nic nie zdziałamy


Ja osobiście nigdy nie chodziłam do żadnej szkoły językowej. W liceum starczały mi lekcje, a jak przygotowywałam się do matury, po prostu więcej uczyłam się w domu. Jak wiecie z pierwszego posta, niewiele mi to dało, bo teraz pamiętam niewiele, myślę jednak, że żadna szkoła językowa by tego nie zmieniła, bo miałam wtedy po prostu inne podejście. Zatem – niezależnie od tego, czy chcemy się uczyć sami czy z pomocą szkoły językowej – podejście do nauki języka jest kluczowe. Gdybym miała czas, pieniądze i znalazła ciekawą ofertę, na pewno chętnie bym skorzystała z usług jakiejś szkoły. Mam kilku znajomych, którzy byli bardzo zadowoleni, że zapisali się na takie lekcje. Ważne jest jednak, aby wybrać dobrą szkołę, prezentującą ciekawe metody, dostosowane do naszych potrzeb. A metod jest bardzo dużo. Opiszę teraz krótko kilka najpopularniejszych.



Niektóre z metod nauki języka:

1. Metoda gramatyczno-tłumaczeniowa
Metodę tę mieli okazje poznać wszyscy uczący się kiedykolwiek łaciny. Jej głównym celem jest opanowanie gramatyki i słów, w celu samodzielnego czytania i rozumienia tekstów. Jest to metoda analityczna, która nie obejmuje nauki komunikowania się. 

2. Metoda audiolingwalna
Opracowana na potrzeby wojska podczas II wojny światowej. Jej celem jest wykształcenie mechanicznych nawyków językowych, poprzez powtarzanie wiele razy scenek. Nie ma tutaj analizy gramatycznej, struktury gramatyczne wprowadzane są nieświadomie, jednak błędy językowe są poprawiane, aby zapobiec błędnym nawykom. Po zdobyciu sprawności słuchania, zdobywa się sprawność mówienia, a na końcu czytania i pisania.

3. Metoda kognitywna
Zaprzeczenie metody audioligwalnej – nauka języka nie powinna opierać się na tworzeniu nawyków poprzez powtarzanie, lecz na rozumieniu języka i tworzeniu nowych zdań na podstawie tzw. kompetencji językowej. Jest to metoda bardzo twórcza i analityczna, zakładająca, że uczący się nie powinien odtwarzać, lecz tworzyć, a błąd nie jest zakazany, lecz jest naturalnym elementem procesu tworzenia. Jej twórcą jest Noam Chromsky znany pewnie wszystkim filologom.

4. Sugestopedia
To metoda wymyślona przez bułgarskiego psychologa Georgiego Łozanowa. Jest dość skomplikowana, szczegółowo opisana i składa się na nią wiele elementów. Wszystko można przeczytać na stronie internetowej dr-lozanov.com. Najogólniej mówiąc, w metodzie tej kładzie się nacisk na warunki, w których odbywa się nauka – wygląd sali, muzyka, atmosfera, relaks. Oprócz tego, ogromnie ważna jest rola nauczyciela, jego podejście, mimika, gestykulacja. Nauka odbywa się na dwóch poziomach – świadomym i podświadomym.

5. Metoda komunikacyjna 
Bardzo popularne ostatnio podejście – nadrzędnym celem jest komunikacja, swobodne rozumienie i mówienie w języku obcym, błędy, które nie zaburzają tego procesu, są dozwolone. Metoda praktyczna, efektywna, niesie jednak ryzyko utrwalania błędów językowych, gdyż poprawność językowa jest spychana na dalszy plan.

6. Metoda Callana
Metoda, o której wiele się słyszało, szczególnie, ze względu na obiecywane bardzo szybkie efekty jej stosowania. Polega na szybkiej reakcji  na pytania zadawane przez nauczyciela oraz na częstym powtarzaniu. Ma prowadzić do odpowiadania bez zastanowienia, utrwalania konstrukcji, szybkiego zapamiętywania. Pozwala na pokonanie obaw przed mówieniem, nie ma w niej natomiast miejsca na swobodną rozmowę czy elementy kulturowe.


7. Metoda Berlitz
Najważniejszym elementem nauczania jest ćwiczenie konwersacji, bez objaśniania zasad gramatycznych – podobnie, jak uczą się dzieci. Nauczyciel mówi tylko w języku obcym, uczący się uczestniczą w zajęciach bardzo aktywnie.


8. Metoda SITA
Kolejna metoda, która ma działać cuda, głównie dzięki uaktywnieniu obu półkul po wprowadzeniu w stan alfa, co jest możliwe dzięki specjalnemu urządzeniu. Uczący się jest zrelaksowany i uczy się – podobnie, jak w metodzie sugestopedii – na poziomie świadomości i podświadomości.


9. Metoda Wilka
Kolejna metoda oparta na mówieniu, tym razem jednak błąd pełni kluczową rolę – uczniowie wyłapują wzajemnie błędy i się poprawiają. Każda osoba musi powiedzieć w ciągu lekcji ok. 300 zdań.


To niektóre z popularnych metod, coraz więcej szkół ma jednak swoje autorskie metody i programy, łączące najczęściej elementy tych klasycznych metod. Warto się im przyjrzeć, wiele z nich może się okazać bardzo ciekawych i efektywnych.
A Wy, jakie macie zdanie o szkołach językowych? Warto? Może ktoś z Was korzystał ze szkół oferujących niektóre z tych metod? Ciekawa jestem, czy rzeczywiście przynoszą takie zaskakujące efekty :)

6 komentarzy:

  1. W moim przypadku szkoły językowe totalnie się nie sprawdziły. Jestem raczej typowym samoukiem.
    Języków można uczyć się na własną rękę - kluczem do sukcesu jest motywacja i odrobina samozaparcia. Lubię uczyć się zdecydowanie wtedy kiedy mam na to ochotę i czas, sama decydować z jakich materiałów zamierzam korzystać. Pamiętam jak raz zapisałam się na zajęcia z języka niemieckiego i w moim przypadku okazało się to jedną wielką porażką, ale nie należy generalizować. Zajęcia w szkole językowej mogą być pożyteczne i rozwijające jeśli w danej szkole lektorzy wykorzystują ciekawe metody nauczania słuchaczy, które są dopasowane do ich potrzeb i możliwości. Natomiast sam lektor stara się urozmaicić zajęcia i nie ogranicza się tylko i wyłącznie np. do podręcznika przerabianego na zajęciach i przynoszenia kserówek z ćwiczeniami gramatycznymi...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się w 100% :) wierzę, że zajęcia w szkole językowej mogą przynosić efekty, ale po spełnieniu warunków, o których pisałaś. Dlatego, przed zapisaniem się do szkoły, warto przyjrzeć się jej dokładniej, żeby nie wyrzucać pieniędzy w błoto. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe zestawienie. Jak patrzę na ilość tych metod, to stwierdzam, że ludzie naprawdę lubią wierzyć w cudowne sposoby. Myślę, że każda z tych metod może przynieść dobre efekty. Nie powinna być jednak jedyną metodą nauki języka. Chętnie spróbowałabym każdą z nich i jestem pewna, że w każdej znalazłabym coś pozytywnego i pomocnego. Jeśli myślimy o długoterminowej nauce w jednym miejscu, to pewnie najlepiej sprawdziłyby się lekcje z nauczycielem, który jest elastyczny i dostosowuje program do naszych potrzeb. Nie wyobrażam sobie, że można osiągnąć stopień zaawansowany korzystając od początku jedynie z metody Callana. Zmiany metod są niezbędne. W grupie zawsze jest problem z dostosowaniem się do wszystkich. Jednak uważam, że każdy, kto zapisuje się na kurs powinien mieć jasno określone oczekiwania. Wiedzieć jakie elementy języka chce w pierwszej kolejności rozwinąć. Najlepiej jeśli potrafi ocenić w trakcie nauki metody, które są dla niego skuteczne. Nie chodzi mi też o jakąś specjalistyczną wiedzę z metodyki, ale o podejście. Nauczyciel ma tylko wskazywać kierunek, ale to my sami musimy się uczyć. Sami powinniśmy dociekać i mówić o naszych potrzebach, a nie czekać na efekt cudownej metody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę. Każda metoda, ma jakieś ograniczenia, a w nauce języka ograniczenia nie są wskazane. Warto próbować, wybierać to, co dla nas najlepsze plus – tak jak piszesz – mieć jasno określone oczekiwania. Myślę, że właśnie ich brak, jest najczęstszym hamulcem w nauce języków. Często ktoś wie jedynie, że chce się uczyć. W takim momencie szkoła językowa wydaje się dobrym rozwiązaniem – to ona określa strategię, wybiera metody, decyduje czego się uczymy, mobilizuje do znalezienia czasu. Niestety często jest to złudne. Podejście jak zwykle jest kluczowe.

      Usuń
  4. Zgadzam się z Martę tutaj, ponieważ nauczyciel powinien ułatwiać nam naukę, jest nawet takie założenie w metodyce, któro mówi- teacher should be a facilitator. Ale nie jest on magikiem, nie sprawi, że sie nauczymy za pomoca magicznej różdżki. Szkoła jezykowa potrafi być na prawdę super sposobem na naukę, ale trzeba chcieć sie uczyć. Problem w tym, że większość uczniów szkół językowych zakłada, że zapłacenie za kurs równa sie nauczeniu sie języka. Bardzo często wydaje im się, że jak juz przychodzą na zajęcia to wystarczy... Sad but true...

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoła językowa jeżeli ktoś chce się uczyć. Dużo czasu poświęca się każdemu uczniowi, bo grupki są mniejsze. Katowiczanom polecam Elsinore http://elsinore-angielski.katowice.pl

    OdpowiedzUsuń