14.01.2014

Najpiękniejszy język świata

Mówi się, że o gustach się nie dyskutuje. Mimo to dyskutuje się i to bardzo często. Fakt, że opinie o tym, co piękne czy brzydkie są subiektywne, zupełnie nie przeszkadza w ich wyrażaniu i dyskutowaniu o tym. I jeśli mówimy o języku, filmie czy koniu, a nie czyimś nosie czy dziecku, nic złego w tym nie ma, a może być nawet ciekawie.

Konkursy i rankingi piękności organizowane są od lat, i mimo że nie każdy zgadza się z ich wynikami, są osoby, które w ogólnej opinii uznawane są za piękne. Podobnie jest z językami. Mówi się o językach melodyjnych, romantycznych, twardych. Wiele osób za najseksowniejszy język uważa francuski, który określany jest nawet językiem miłości. Wielu miłośników ma też brzmienie języka hiszpańskiego. Też należę do tej grupy.

Na pewno duży wpływ na postrzeganie języka ma stosunek do kraju, w którym się nim mówi i ludzi, którzy go zamieszkują. Jedna podróż czy jedno spotkanie może zmienić opinię o języku o 100%. Ciekawa jestem, czy też tak bardzo podobałby mi się albański, gdybym się go nie uczyła i nigdy nie była w Albanii. Teraz go uwielbiam i uważam, że brzmi przepięknie. Z ludźmi jest podobnie. Pamiętam, że nigdy nie mogłam zrozumieć fenomenu Ryana Goslinga, który uważany jest za symbol piękności. Nie zmienił tego nawet słynny „Pamiętnik”. Dopiero, gdy usłyszałam, jak śpiewa (klik!) moja opinia się zmieniła i teraz też uważam, że to ciacho J

Co ciekawe, niekoniecznie musimy znać język, aby uważać go za piękny. W moim rankingu pięknych języków na pierwszym miejscu znajduje się nowogrecki. Uczyłam się go trzy miesiące cztery lata temu. Na tym się skończyło i pewnie już do niego nie wrócę, mimo to do dziś żaden język nie zachwycił mnie tak bardzo swoim brzmieniem (klik! ładny pan, ckliwa piosenka i cudny język).

Powiedziałabym nawet, że nierozumienie języka pomaga nam w bardziej obiektywnej ocenie tego języka, jakkolwiek absurdalnie to brzmi. Dlaczego? Bo przyjmujemy go jako zbiór dźwięków, nie skupiając się na znaczeniu. Zawsze marzyłam o tym, aby na chwilę przestać rozumieć nasz język, stanąć z boku i posłuchać go jak obcokrajowiec, zobaczyć jak brzmi, gdy się go nie rozumie. Słyszałam kiedyś o pewnej ankiecie, którą przeprowadzono wśród obcokrajowców. Podano im kilka polskich słów i mieli ocenić, które według nich oznacza „kocham cię”. Zwyciężyła „cielęcina”. Oderwane od znaczenia rzeczywiście brzmi miło.

Dobrze, a jak to jest z brzydkimi językami? Niestety, w ogólnej opinii Polaków takim językiem jest niemiecki. Trudno mi zrozumieć tę niechęć, bo według mnie niemiecki jest bardzo przyjemny dla ucha. Myślę, że po prostu wiele osób zna go tylko z takich przerysowanych parodii. (Choć filmik śmieszny J)


 

Zastanawiam się, czy jest jakiś język, który uważam za brzydki. Chyba nie. Są języki, których nie nazwałabym pięknymi (np. holenderski czy duński), ale brzydkim żadnego bym nie określiła. Jaka jest moja trójka najpiękniejszych języków? Nowogrecki – jak już wiecie – hiszpański i albański.

Nie słyszałam o żadnym rankingu na najpiękniejszy język na świecie, a ciekawa jestem, jakie byłyby wyniki. Co powiecie na mały blogowy ranking piękności? J A w komentarzach zachęcam do dzielenia się swoimi listami najpiękniejszych i najbrzydszych języków.

70 komentarzy:

  1. Rzeczywiście czasem trudno ocenić język pod takim kątem. Rzucę może nieco kontrowersyjną opinię: choć znam rosyjski i lubię go, również pod względem melodii, zawsze kiedy rozmawiam z Rosjanami mam wrażenie, że w ich głosie słyszę coś... sam nie wiem jak to określić... jakby brak radości.
    Uwielbiam za to brzmienie języków azjatyckich - szczególnie japońskiego i kantońskiego, ale także hindi i tajskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawe spostrzeżenie dotyczące języka rosyjskiego.
      Ja do języków azjatyckich nigdy specjalnych ciągot nie miałam :)

      Usuń
    2. faktycznie rosyjski jest taki płaczliwy, spolegliwy i taki jakby ktoś tłumaczył komuś coś bardzo łopatologicznie tzw. na chłopski rozum albo dziecku które nic nie rozumie

      Usuń
  2. Oglądałem ten filmik :-) Przerysowany aczkolwiek zabawny.

    OdpowiedzUsuń
  3. cielęcina, haha <3 co do ankiety niestety nie wzięłam udziału, bo nie mogę się zdecydować na jeden - jak dla mnie wszystkie brzmią pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź prawdziwej miłośniczki języków ;)

      Usuń
  4. Bardzo podoba mi się ten post. A wiesz, że też miałam takie pragnienie - żeby posłuchać polskiego jak obcokrajowiec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja mam takie dziwne marzenia :)

      Usuń
    2. Tylko poszukac na Youtube

      http://www.youtube.com/watch?v=pPetWJJlC-w

      Cudzoziemcy odbieraja polski jako szeleszczenie... albo same szczzbrz...

      Usuń
    3. jak byłam w Norwegii przez tydzień to potem jak przyjechałam do Polski to już na lotnisku ciągle mi się zdawało że słyszę mowę rosyjską - a ja się wsłuchałam to się okazało, ze rozumiem, bo to polski był. Taki zabawny efekt brzmienia mowy polskiej jak rosyjska miałam po słuchaniu przez tydzień norweskiego. Nie słyszałam polskiego jakoś bardzo "szczższ.." tylko bardziej: młożmłoszmłożmłosz"

      Usuń
  5. Z językami to chyba też tak jak z piosenkami - jak słyszymy pierwszy raz, to łatwiej nam ocenić, czy nam się podoba ze względu na brzmienie. Później lubimy piosenki np. ze względu na sytuacje, z jakimi nam się kojarzą itd. Nie byłabym sobą, jakbym w Twojej ankiecie nie zagłosowała na szwedzki. Jest piękny ze względu na jego melodyjność, słyszę w nim muzykę, dlatego zakochałam się w nim od pierwszego "usłyszenia", ale dziś kojarzy mi się też z wieloma znanymi mi głosami Szwedek i Szwedów, z wieloma tekstami itd.

    Czy nie ma języków brzydkich? Brzydkich może nie, ale ja do brzydkobrzmiących na pewno będę zaliczać duński ;)

    Sama też widzę, jakie nastawienie ma do niemieckiego wiele osób. Ciekawe tylko, czy to ich osobiste odczucia co do samego brzmienia (uwielbiam ten parodiujący filmik, który wrzuciłaś) czy raczej z racji powtarzania pewnego stereotypu po prostu.

    Bardzo fajny post, ciekawy temat poruszyłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, że zakochałaś się w szwedzkim - jego melodyjność jest naprawdę wyjątkowa. Też uważam, że jest piękny :)
      Jeśli chodzi o niemiecki, to dokładnie nad tym samym się zastanawiam.

      Usuń
    2. No tak, ale swedzki ma tez kilka roznych melodii, najczestsze to rikssvenska, stockholmska, göteborgska, norrländska, finlandssvenska, gottländska...
      Jesli chodzi o niemiecki ma to chyba wplyw fakt ze wojna wplynela na karykatury tego jezyka. Jak mowil John Clease, "don't mention the war" :)

      Usuń
  6. Uwielbiam języki azjatyckie a zwłaszcza koreański. Jeśli chodzi o europejskie to moim ulubionym jest fiński.
    Niemiecki nie jest złym językiem w brzmieniu. Dzięki muzyce już się z nim osłuchałam i nie wydaje się taki 'twardy'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, fiński! Chyba będzie u mnie na czwartym miejscu :)

      Usuń
  7. często się zastanawiam czy dany język jest ładny czy nie..ale żeby wybierać najładniejszy to kurcze jeszcze się nad tym nie zastanawiałam. i chyba miałabym problem z wyborem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet jeśli "języki świata" zawęzimy do języków europejskich, to wątpię czy łatwo będzie znaleźć osobę, która wie jak one wszystkie brzmią. Przypuszczam, że większość ludzi, tak jak ja, kojarzy tylko brzmienie tych najpopularniejszych: niemieckiego, francuskiego, rosyjskiego, hiszpańskiego, włoskiego.

    Zgodzę się z N., że ludzie często posługują się steoretypami jeśli chodzi o języki. Niemiecki - brzydki (mi osobiście się podoba), francuski - ładny, itp. Mi się wydaje, że brzmienie języków jest po prostu neutralne, a ocena ich "ładniości" to takie trochę działanie na siłę. Dopiero jak skojarzymy je z pewnymi sytuacjami (dobry film, nudna lekcja, relaks na wakacjach) to stają się "ładne" / "brzydkie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nikt nie wie, jak brzmią wszystkie języki świata, ale ta to już jest z rankingami naj... Zgodzę się z tymi stereotypami, ale nie mogę zgodzić się z neutralnością, bo ja miałam już kilka razy tak, że usłyszałam pewien język i serce mi szybciej zabiło (np. fiński :)).

      Usuń
    2. oj, chyba się nie zgodzę z neutralnym brzmieniem każdego języka, zależy od gustu, jak ktoś lubi miękkie głoski to woli języki romańskie, jak twarde to germańskie, jak szeleszczące to słowiańskie :) włoski w moich uszach od dziecka brzmiał pięknie, choć samych Włochów nie darzę jakoś bardziej szczególnymi uczuciami. Nawet się go zaczęłam uczyć na studiach, ale nie był mi potrzebny, więc przestałam. Nawet teraz znam angielski biegle (chyba lubię, ale znać go to tak jakby oceniać polski), trochę niemiecki i rosyjski bo miałam je w szkole(i za obydwoma nie przepadam) a hiszpański i trochę też francuski brzmią dla mnie przyjemnie, podobnie jak włoski. Czeski i słowacki jakże tu nie kochać za zabawne brzmienie niektórych słów.Troszkę mnie zaskoczyły zachwyty nad Norweskim, co prawda uważam że jego brzmienie jest generalnie miłe, no ale przypomina mi też trochę niemiecki tylko jest bardziej "bulgoczący"/gardłowy (chyba ludzie lubią gardłowe/bulgoczące, skoro wygrywa francuski i norweski) ;-)

      Usuń
  9. A co tam, zagłosuję na słowacki! Zawsze mi poprawia humor. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie trafiłam na Twój blog, niesamowity jest! Z wielu rad na pewno skorzystam i będę zaglądać tutaj częściej. Bardzo mnie zmotywowałaś, dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że piękniejszymi językami są włoski, francuski i hiszpański. Również nie przepadam za holenderskim, a nasłuchałam się go trochę w życiu... ("hujemorche" :D) jest taki drażniący bardzo. Podobają mi się też języki azjatyckie przez ich melodię :) Chciałam jeszcze napisać, że w Centrum Nauki Kopernik jest fajna językowa ekspozycja - jest mapa świata i jeździ się po niej (fizycznie) takim wózkiem i (nie pamiętam już) ale trzeba dopasować mówiących ludzi różne słowa w swoim języku (np. najeżdżasz wózkiem na Hiszpanię, a tam Hiszpan mówi kilka słów) np. kocham cię, przepraszam, dziękuję, proszę itp. i patrząc na mimikę i ton głosu trzeba zgadywać :) Bardzo ciekawa rzecz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super sprawa! To musi być świetne doświadczenie :)

      Usuń
  12. Chyba jestem jednyną, której francuski się nie podoba ;) Jak dla mnie, najpiękniejszym językiem jest fiński- zakochałam się w nim po usłyszeniu pewnej piosenki, niestety, jeszcze się go nie zaczęłam uczyć (jeszcze! :) Zagłosowałam oczywiście na niego, angielski ( jak słyszę Angielki mówiące szekspirowską angielszczyzną, to nie mogę wyjść z zachwytu) oraz norweski- mój ukochany język. Choć Norwegowie czasamj brzmią, jakby się dławili, to i tak ich język ma w sobie coś pięknego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzielam uczucie do fińskiego, jak już pisałam wyżej, chyba jest na czwartym miejscu mojej listy :)

      Usuń
    2. Fiński, tak. Ale estoński jest jeszcze bardziej melodyjny :)

      (tu na przykład: http://www.youtube.com/watch?v=cOC2A0EJcGk )

      Usuń
  13. Ja zagłosowałam na hiszpański. :) Najbardziej podoba mi się jego melodia. Słychać w nim taki życiowy luz i zadowolenie. Niemieckiego nie znoszę, miałam "przyjemność" uczenia się go przez 3 lata gimnazjum. Jak dla mnie jest zbyt szorstki, mało melodyjny, taki trochę "szczekany", ale rozumiem, że też można go uwielbiać, każdy ma inny gust.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie najladniejszy jest jezyk rosyjski. W swojej pracy mam mozliwosc posluchania dzwiekow polskiego, angielskiego, portugalskiego, hiszpanskiego, filipinskiego i wlasnie rosyjskiego. DO tego bardzo fascynuje mnie dzwiek jezyka wloskiego. Na miejscu nr 1 jest rosyjski a zaraz za nim wydaje mi sie ze wlasnie albo wloski albo portugalski (z akcentem brazylijskim) :) Uwielbiam jezyk rosyjski i ciesze sie, ze moge poslugiwac sie tym jezykiem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z języków które słyszałem "na żywo", najładniej brzmiał mi chyba włoski, nie było w nim nic ze stereotypowego włoskiego krzyku, oczywiście mój węgierski, choć zdaję sobie sprawę, że pasuje mi głównie dlatego, że się nim interesuję, a dla przeciętnej osoby będzie raczej nieprzyjemny. Ale w piosenkach brzmi przecudownie! Niemiecki tez lubię, przecież brzmi naprawdę miękko i łagodnie! Za to jeśli miałbym któryś język nazwać brzydkim, to zdecydowanie niderlandzki, hindi (tak, słyszałem osobiście ;)) i... francuski, naprawdę, we Francji bywałem często i baaardzo rzadko w codziennej mowie ten język mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dunski jest brzydki, a uwielbiam angielski z krolewskim akcentem, rosyjski i norweski (oprocz paru dialektow) . Sa bardzo melodyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zagłosowałam na hiszpański, ale coś czuję, że to w dużej mierze wynika z nieznajomości innych języków.
    A co do niemieckiego-uczyłam się go od podstawówki przez 9 lat (wiec można powiedzieć, że jeszcze nie byłam pod wpływem różnych językowych stereotypów) i po prostu nie mogłam go ścierpieć, aż zaczęłam myśleć, że to może ja jestem takim językowym beztalenciem i od razu po gimnazjum go porzuciłam bez żadnych wyrzutów sumienia. Ale z drugiej strony znam osoby niemiecki uwielbiają-więc jak zawsze subiektywne odczucia są różne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Najbardziej zmysłowym językiem jest dla mnie francuski, jednak najbardziej
    podoba mi się hiszpański. Tak naprawdę każdy język ma coś w sobie ładnego
    a języki obce można podzielić na wiele grup i stworzyć ranking:najładniejszy, najprostszy w nauce,najtrudniejszy,najdziwniejszy itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciężko mi zdecydować się na jeden, bo kocham japoński i hiszpański, a portugalski też ostatnio zyskuje u mnie punkty. Lubię również angielski i polski. I pewnie lista byłaby dłuższa, ale z wieloma językami po prostu nie miałam jeszcze do czynienia :) Za to w ogóle nie przekonuje mnie francuski, nie cierpię go.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ode mnie głos poszedł oczywiście na francuski ;) ale uwielbiam też włoski.

    Niemieckiego nie lubiłam już zanim poszłam do liceum- wybrałam klasę biologiczno-chemiczną, chociaż słabo się tam widziałam, żeby tylko nie mieć niemieckiego. I to był strzał w 10 bo zakochałam się we francuskim i tak mi zostało do dziś ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie bede orginalny, ze jest cos na rzeczy z jezykami "finskopodobnymi", brzmia one pieknie, szczegolnie w wersji spiewanej. Moim faworyten jest jezyk Komi, blisko spokrewniony z finskim. Wpiszcie KOMI SONG "ZIL Z`OL, moze tez sie zakochacie...

    OdpowiedzUsuń
  22. Najpiękniejszy jest zdecydowanie Portugalski niby podobny do Hiszpanskiego ale wymowa kompletnie inna i mg mnie o wiele lepiej brzmi niż Hiszpański.
    Portugalski prześlicznie szeleszczy . No śliczny jest też Baskijski ale cholernie trudny do nauki

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam!
    Kocham Twojego bloga i jak powszechnie wiadomo- uczysz się wielu języków sama za co bardzo Cię podziwiam i jednocześnie mam pytanie: Czy masz jakiś "plan" odnośnie samodzielnej nauki?
    Na przykład od czego zaczynasz każdą lekcję, jak idziesz "z programem", ile czasu poświęcasz na taką lekcję i jak ona przebiega :)?
    Zrobiłabyś notkę o tym? :)
    E.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie ma języka rumuńskiego! To na co mam zagłosować, jak dla mnie to on jest numerem 1? :))))

    OdpowiedzUsuń
  25. moim zdaniem język numer 1 to Duński, ale jak to mówią są gusta i guściki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dla mnie najpiękniejszym językiem zawsze będzie francuski. Brzmienie tego języka wyjątkowo się mi podoba.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie widzę języka migowego na liście.
    Braille'a też nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Braille'a nie ma może dlatego, że to nie język?

      Usuń
  28. Dla mnie najpiękniejszym językiem na świecie jest język kazachski. Mimo, że posiada strasznie dużo gardłowych spógłosek, których nie lubię w sumie, to występuje w nim, jak we wszystkich tureckich językach harmonia zgłoskowa. Wiele osób mówi, że jest podobny do arabskiego, ma қ -q (gardłowe k), х- x (podobne do q),һ- h (krtaniowe), oraz moje ulubione ғ - ğ, czyli trochę bardziej gardłowe francuskie r. Ale od arabskiego (w tym jak się oba języki słyszy, bo one nie mają żadnych podobieństw praktycznie, oprócz kilku zapożyczeń) różni się tym, że arabski ma 3 samogłoski (plus ich dłuższe wersje), a kazachski ma ich aż 10:
    а-a ә-ä ө-ö о-o ұ-u ү-ü і-i и-ï ы-ı е-e (zawsze jest jotowane, jak w rosyjskim).
    Na moim drugim miejscu jest szwedzki, a na trzecim może turecki, może polski, może fiński.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dzień dobry dla wszystkich!
    Dla mnie,najpiękniejszym z "języków ciekawych" - jest język polski.
    Filmy,poezja,czy choćby książka Paulo Coelho(super jest przeczytać wersje polska i angielska).
    Tysiące artystów,setki zespołów muzycznych,prognoza pogody i wiadomości, w radio i w TW ;)
    Prawdopodobne jest, iz we wszystkich innych jezykach,istnieją piękne słowa/zdania,a ich mnogość,roznorodnosc i możliwość przekształcania jest przepiekna.Są zwroty,które wymawia
    się, wprost ze smakiem,inne z zadowoleniem,czy z pogodnym uśmiechem.
    Takie hollenderskie, poranne dzień dobry,czyli - ' hoje m-o-rhen ', g=h.
    Uwielbiam język polski, za szeroką możliwość,fonetycznego zapisu słów z innych języków.
    Pozdrawiam z zadowoleniem, madrym polskim powiedzeniem;
    "Cudze chwaliliscie,ale tylko do czasu,kiedy swego,piekno dobrze poznaliście."

    OdpowiedzUsuń
  31. Witajcie! Pisze bez polskich znakow gdyz mieszkam w Szwecji. Ciesze sie, ze natrafilem na ta stronke. Ktory jezyk? U mnie ranking ciagle sie zmienial wraz z moim wiekem:). Dla mnie najpiekniejszym jezykiem jest hiszpanski- sam zaczalem sie uczyc przed pierwszym wyjazdem do Hiszpanii. Kolejnymi jezykami sa ukrainski, rosyjski, serbo-chorwacki a takze portugalski, grecki. Nie podoba mi sie francuski, niemiecki, holenderski ani nawet specjalnie angielski. Szwedzki jako-tako, mimo , ze ciagle sie nim posluguje (nie jest brzydki). Ciekway jest arabki i turecki. Ukrainski, rosyjski i serbo-chorwacki bardzo mnie fascynuja. Serbskie i ukrainskie piosenki sa przepiekne. Co wy na to?

    OdpowiedzUsuń
  32. Mnie się język niemiecki również podoba, lubię ten kraj, kiedyś chciałabym tam wyjechać na dłużej i wkurzają mnie ludzie, którzy są względem Niemców nietolerancyjni i patrzą na nich przez pryzmat historii. Uczę się tego języka już kilkanaście lat, ale ciągle chcę więcej, bo twierdzę, że mało umiem ;).
    Poza tym za piękny uważam język włoski. Kiedy byłam we Włoszech i słyszałam tych wszystkich ludzi postanowiłam, że "ja też chcę umieć ten język"! Dlatego moim planem na drugą część roku jest nauczenie się go :). Również podobają mi się języki skandynawskie oraz francuski (ten uważam za mega trudny, ale może się mylę; piosenki po francusku są przepiękne :)).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. świetny blog :) dla mnie najpiękniejszy język to język włoski! :D

    Zapraszam również do siebie: http://scritto-con-la-pasta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Dla mnie najpiękniejszy jest język czeski. A tak po za tym to robię przekształcanie spółek i dobrze mi z tym.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dla mnie najpiękniej brzmi język włoski.

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem chyba jakąś wariatką bo ja uwielbiam brzmienie języka duńskiego. Zamierzam się go kiedyś zacząć uczyć, ale póki co czeka na mnie węgierski. Bardzo fajny post, lubię takie językowe ciekawostki. Według mnie najpiękniejszymi językami jest ugrofińska trójca (węgierski, estoński i fiński). Później będzie duński, szwedzki i islandzki. Na kolejnym miejscu w moim rankingu znajduje się angielski (brytyjski). Uwielbiam brzmienie tego języka, jest taki elegancki. Podoba mi się też grecki. No ale i tak NAJpiękniejszy jest nasz kochany polski <3. Jest wiele języków, które mi się zwyczajnie nie podobają. Nie lubię francuskiego i włoskiego, ale tak szczerze mówiąc wszystkie języki romańskie są moim zdaniem brzydkie (no, może rumuński jest jako taki). No i jeszcze niemiecki i rosyjski jakoś mnie nie porywają, ale też nie są tak nieprzyjemne dla mojego ucha jak wyżej wspomniane.
    Świetny blog! Przeczytam 1/2 posty i zaraz mam zapał do nauki :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  37. Jestem ciekaw czy komuś podoba się polski jak go słyszy. Oczywiście mam na myśli obcokrajowców. Nie mówię tu o trudności języka tylko samej jego melodii. Jak ona brzmi w obcych uszach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem to nasz język dla obcokrajowców jest bardzo "szeleszczący". ;)

      Usuń
  38. Kocham hiszpański, japoński, francuski, angielski, włoski i rosyjski.

    OdpowiedzUsuń
  39. Najpiękniej brzmi język francuski.

    OdpowiedzUsuń
  40. Jej, nie spodziewałam się, że to pytanie okaże się dla mnie takie trudne! :-)
    Dużo łatwiej byłoby odpowiedzieć mi, którego nie lubię (niemieckiego, brrr! Nie wiem co to, czy podświadomie wciąż odczuwam wojnę ;-))), czy to po tych wielu okrutnych filmach o hitlerowcach jakoś odpycha mnie od tego języka. Nota bene języka filozofii, którą miałam zaszczyt studiować i zaiste kultura niemiecka jest imponująca! Zresztą podobnie jak rosyjska choćby (szczególnie literatura, ale tu nie o tym). Nie przepadam też za mową Szkotów, nawet nie wiem czemu, jakoś mi to nie brzmi.

    Najdłużej uczyłam się francuskiego, lubię jak najbardziej. Póżniej była...łacina. Też interesujące doświadczenie. A dziś to już tylko angielski w jego różnych odmianach. Najcześciej niejaki bristolian, oj ciężki jest :-) Niemniej dla mnie najprzyjemniejszym, a może dlatego że już najnaturalniejszym będzie właśnie język angielski.I tu zabrzmię jak snobka, ale uwielbiam ten najczystszy, radiowy, teatralny (no chyba, że to teatr w Nottingham, gdzie londyńscy aktorzy musieli się uczyć sztuk w miejscowym akcencie, coby być zrozumianym przez tubylców; a jadąc taksówką - nawet jako rodowity Anglik arystokrata rodem z Cambridge ;-) - nie można kierowcy zrozumieć!)
    Choć podobnie jak sporo tu wypowiadających się lubię brzmienie włoskiego, hiszpańskiego. Ostatnio poznałam pewnego Katalończyka, też mi sporo ciekawego o tych różnicach między hiszpańskim a katalońskim opowiedział. I o pejoratywnym stosunku reszty Hiszpanów (głównie odczuwalne w Madrycie) do Katalończyków i ich języka. Swoją drogą zajęło mi kilka dni przebicie się przez jego kataloński akcent w angielskim :-) W ogóle to jest przeciekawe doświadczenie komunikować się z ludzmi z całego świata z tym całym bogactwem ich rodowitych akcentów po angielsku. I tu doskonale widać, a raczej słychać, iż angielski angielskiemu nierówny :-
    Wielka Brytania jest doskonałym miejscem dla wszelkiej maści fascynatów języków obcych, rozmaitych akcentów itd. Jako mieszkanka zachodniej Anglii odbieram na przykład jako regionalna telewizję walijską. Słyszeliście ten język? Język elfów podobno ;-) To dopiero wyzwanie! :-)
    http://youtu.be/93Zo80G2qyc


    Pozdrawiam i niezwykle podziwiam wszystkich, dla których języki obce nie są tabula rasa!
    :-)

    PS Przepraszam za ten przydługi wywód. Nic tak nie cieszy jak rozgadanie się w swoim matczynym najpiękniejszym na świecie języku polskim! A jednak! ;-))

    OdpowiedzUsuń
  41. Hm, terra incognita raczej.
    Śliczna niedorzeczność wyszła! :-))))
    Sama nie wiem, o czym myślałam pisząc to 'tabula rasa', właśnie chyba nomen omen o niczym! :-)
    Wybaczcie! :-))
    Języki obce to jednak wyzwanie! ;-) Jedno z najciekawszych, tu nie mam wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja właśnie kocham niderlandzki. I duński, tak samo z resztą jak norweski, szwedzki czy islandzki. A i fiński piękny. Choć kocham też hiszpański, włoski czy francuski, a i najpospolitszy angielski mi się podoba. Lubię też japoński, niemiecki i rosyjski. Ech, języków tak dużo, a życie takie krótkie. ;/

    OdpowiedzUsuń
  43. Moim skromnym zdaniem języki celtyckie dzierżą palmę pierwszeństwa wśród najpiękniejszych języków świata:Irlandzki,szkocki gaelicki,walijski,bretoński.Ale to oczywiście kwestia gustu.Mnie podobają sie szalenie.Są też niezwykle trudne do nauki ze względu choćby na niezwykle "rozbuchaną" fonetykę i kolosalne różnice pomiędzy pisownią a wymową.Co do fińskiego zdecydowanie się zgadzam bardzo piękny zwłaszcza w wykonaniu dziewczyn z legendarnej już fińskiego zespołu Varttina,które wyśpiewują słowa w tym przepięknym języku z szybkością karabinu maszynowego.

    OdpowiedzUsuń
  44. Dlaczego blog umarł?

    OdpowiedzUsuń
  45. Podszedłbym do sprawy po hipstersku i powiedział, że język migowy jest najpiękniejszy. Cisza potrafi być niezwykła, a migowe słowa "brzmią" bardzo delikatnie i subtelnie. Dodatkowym argumentem jest fakt, że jest to język naturalny, używany w określonej grupie, dla której jest on częścią kultury i powodem do dumy. Języki urzędowe krajów, w których żyją głusi są więc dla nich językami obcymi.

    Z tych mówionych to fiński :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo ładnie i ciekawie tutaj ;) zapraszam do mnie http://quetalmarisol.blogspot.com/
    un beso, Patricia :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Po hiszpańsku kobieta może mnie zwyzywać od najgorszych baranów. I tak jest duża szansa, że się w niej zakocham :)

    OdpowiedzUsuń
  48. znalazłem się tutaj przypadkiem, a już nie chcę wychodzić z stąd, ja dopiero zaczynam to mój blog : http://mylifestroryy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Czyli nie jestem jedyną osobą, która uważa, że albański i niemiecki są pięknymi językami? :)
    Najpiękniejszym jest jednak jak dla mnie hiszpański. Po prostu kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  50. Włoski łatwo wpada w ucho, jest melodyjny, ma nietrudną gramatykę i łatwą wymowę. Zdecydowanie dla mnie numero uno! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń