20.01.2013

A powiedz coś po bałkańsku! – czyli kilka słów o bałkańskiej lidze językowej


Filologię bałkańską taka odpowiedź na pytanie Co studiujesz? budzi u wielu osób zdziwienie. Zazwyczaj w takich mini-rozmowach, komentuje się w jakiś sposób kierunek studiów – Ooo, prawo, to ambitne studia! Matematyka? Nigdy nie byłem dobry z matematyki, tym bardziej podziwiam. Anglistyka? O tak, angielski to teraz podstawa! Filologia bałkańska?... W swoim pięcioletnim życiu studenckim nie raz spotkałam się z pewnym zakłopotaniem ze strony mojego rozmówcy albo z zaskakującym stwierdzeniem lub pytaniem, które z jednej strony mnie szokowało, z drugiej śmieszyło. Opowiem Wam o tym, a także o tym, skąd się wzięła taka filologia i czym właściwie są języki bałkańskie.

źródło: wikipedia.pl

Osoby, które mają problem ze zlokalizowaniem filologii bałkańskiej dzielą się na dwie grupy – tych, którzy wiedzą, gdzie są Bałkany, ale nie za bardzo wiedzą, jakimi językami się tam mówi i tych, którzy nie mają pojęcia, gdzie umiejscowić Bałkany. Ci pierwsi to często osoby wykształcone, które po prostu nie były nigdy na Bałkanach i nie leżą one w ich obszarze zainteresowań. Nie mając pojęcia, co się kryje za filologią bałkańską, zadają pytania ogólne Lubisz jeździć na Bałkany? albo pytają bezpośrednio – Bałkańska? To jakich języków się uczysz?

Tych drugich natomiast nie można nazwać inaczej, niż niedoukami, ale to oni właśnie zadają najzabawniejsze pytania – Aaa Bałkany! To Norwegia i tak dalej, tak? A powiedz mi, czy Bałkania jest w Unii? Bo Bałkany moi drodzy przez wielu studentów – bo o studentach tu głównie mowa – utożsamiane są ze Skandynawią. Mówisz filologia bałkańska – oni myślą norweski i szwedzki.

Prym wśród wszystkich reakcji wiedzie jednak Powiedz coś po bałkańsku! Każdy bałkanista słyszał to zapewne kilkakrotnie. No właśnie, bo skąd coś takiego jak filologia bałkańska? Przyzwyczajeni jesteśmy do standardowych filologii, które noszą nazwy pochodzące od konkretnego języka (np. angielska) lub od rodziny językowej (np. germańska, romańska). A tu nagle filologia bałkańska.

Języki można dzielić na wiele sposobów, ale są trzy podstawowe klasyfikacjehistoryczna, geograficzna i typologiczna. Historyczna to oczywiście podział na rodziny i podrodziny, typologiczna to różne typy językowe (rozróżniane np. ze względu na szyk wyrazów w zdaniu, ze względu na liczbę fonemów itd.), klasyfikacja geograficzna natomiast, to podział języków na ligi. Jedną z takich lig jest właśnie bałkańska liga językowa. 

Czym zatem jest liga językowa? Jest to grupa języków, które mają szereg wspólnych cech, mimo że niekoniecznie są ze sobą spokrewnione. Podobieństwa te wynikają z długotrwałego wzajemnego oddziaływania, na które wpływ ma bliskość geograficzna, stąd nazwa tej klasyfikacji – geograficzna.  

Jakie języki należą do ligi bałkańskiej? Z całą pewnością język albański, rumuński i bułgarski, które posiadają wszystkie cechy. Część cech posiada natomiast język nowogrecki i południowo-wschodnie dialekty języka serbskiego. Część językoznawców dodaje do tej listy także macedoński i arumuński.

Jakie wspólne cechy posiadają języki bałkańskie? Cechy wspólne dotyczą zarówno gramatyki, fonologii, jak i leksyki. Do najważniejszych należą:
- uproszczona deklinacja lub jej brak;
- zanik bezokolicznika;
- budowanie czasu przyszłego za pomocą czasownika posiłkowego, który oznacza chcieć, np. alb. do të shkoj, bułg. ще отида;
- występowanie rodzajnika postpozytywnego, czyli występującego za rzeczownikiem, np. alb. shoqja, bułg. приятелката;
- duplikacja zaimków, np. bułg. Тебе те няма. (dosł. Ciebie cię nie ma);
- analityczne stopniowanie przymiotników i przysłówków;
- rozbudowany system czasów i trybów;
- zapożyczenia z tureckiego;
- występowanie tzw. szwy, czyli samogłoski zapisywanej w alfabecie fonetycznym jako ə. 

Nie każdy musi wiedzieć, jakie są cechy ligi bałkańskiej, nie każdy musi umieć wymienić języki bałkańskie czy wszystkie kraje na Bałkanach. Miło byłoby jednak, gdyby każdy – i tym bardziej studenci – wiedzieli, że Bałkany to nie Skandynawia. Moje bałkańskie serce byłoby tym w pełni usatysfakcjonowane :)

Czasem zastanawia mnie, jakie mogą być reakcje po usłyszeniu, że ktoś studiuje np. sinologię czy filologię ugrofińską. Filologia bałkańska to przy tym pikuś ;)

10 komentarzy:

  1. Kiedy ja studiowałam f.bułgarską, to również często słyszałam takie same pytania:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja studiowałam filologię wietnamsko tajską to pytali się mnie, żebym coś w tym języku powiedziała xD Tak jakby język wietnamski i język tajski były tym samym językiem!
    A mnie się marzy sinologia <3 zastanawiałam się kiedyś nad bułgarską i nad ugrofińską (węgierski dokładnie, nie fiński)chyba jedyne filologie, o których nie myślałam to angielska, hiszpańska i włoska :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filologia wietnamsko-tajska - to musi być ciekawe! Widzę, że jesteś prawdziwą miłośniczką nietypowych filologii :) Wale się nie dziwię, bo to fajna rzecz jest. Życzę powodzenia w spełnianiu filologicznych marzeń :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. W ogóle nie wpadłbym na to, że jest coś takiego jak filologia bałkańska - na Bałkanach są przecież różne grupy językowe, nie spokrewnione ze sobą. Sinologia czy ugrofińskie to co innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, wśród języków bałkańskich, tylko bułgarski, macedoński i dialekty serbskiego są ze sobą spokrewnione, stąd wyjątkowość tej filologii.
      Racja, że sinologia i filologia ugrofińska to coś innego, bo nie ma innej filologii, która brałaby swoją nazwę od ligi językowej. Chciałam podać jedynie przykłady filologii, które mogą brzmieć zagadkowo :) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Zastanawiam się dlaczego ludzie kojarzą Bałkany z np. Norwegią? Faktycznie, nietypowe filologie budzą ogromne zdziwienie i ukazują różne, niekiedy zabawne, skojarzenia ludzi. Obecnie studiuję filologię nowogrecką, więc łatwo się domyślić z czym ludziom się kojarzy. A co do pytania "powiedz coś po ..." - gdy słyszę taką prośbę, nigdy nie wiem co powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że myli im się po prostu Półwysep Bałkański z Półwyspem Skandynawskim ;)
      Czekam na Twoje wpisy, Olu! Jak już Ci pisałam, nowogrecki to przepiękny język, a poza tym - to język bałkański :) chętnie zatem o nim poczytam i może przypomnę sobie podstawy. Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Ciekawy artykuł! Kiedyś już czytałam o językach bałkańskich u Karola ze Świata Języków Obcych, więc nie jest to dla mnie aż tak czarna magia, ale mimo wszystko sytuacja językowa jest tam na tyle poplątana, że nigdy nie zaszkodzi co nieco sobie odświeżyć. Albo ugryźć od trochę innej strony.

    A co do tych nietypowych filologii - mój rodzony kuzyn do dziś opowiada swoim znajomym, że studiuję syjonistykę... Nie wiem, czy "japonistyka" jest dla niego naprawdę aż TAK trudna do zapamiętania, czy robi to, bo wydaje mu się, że jest zabawny. Obstawiałabym raczej to drugie ;). A mnie to wścieka jak nie wiem, no bo... Gdzie? Jak? Dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syjonistyka podbiła moje serce! Cudo :)
      A większość mojej rodziny wie jedynie, że studiowałam "jakieś dziwne języki" ;)

      Usuń
  6. Wybieram się w te wakacje stopem przez bałkany i zastanawiam się jakiego języka choć odrobinę najlepiej byłoby liznąć, żeby dogadać się w większości krajów?

    OdpowiedzUsuń