08.04.2013

Wyzwanie: II tydzień – SŁUCHANIE


Jak Wam minął miniony tydzień? Ja niestety nie jestem w pełni zadowolona z siebie, gdyż z powodu kilku nieoczekiwanych wydarzeń, nie udało mi się do końca wypełnić założonego planu. Z drugiej jednak strony zapisałam kilka dobrych stron po angielsku, zatem zamiast marudzić, że nie jest tak jak sobie założyłam, cieszę się, że przeznaczyłam kilka godzin na pisanie po angielsku :) Doszłam też do wniosku, że zdecydowanie moimi ulubionymi ćwiczeniami na pisanie są: dwustronne tłumaczenie, historia na bazie nowych słówek i pamiętnik, w którym można pisać o wszystkim.

Przechodzimy do kolejnego tygodnia, w którym bohaterem będzie słuchanie. O podejściu do słuchania i różnicy między osłuchiwaniem się z językiem a ćwiczeniami na słuchanie ze zrozumieniem przeczytacie w tym poście. Ja postanowiłam, że wymiennie jednego dnia będę się osłuchiwać bez żadnych ograniczeń czasowych (seriale, radio), a następnego dnia będę wykonywać ćwiczenia (uzupełnianie luk w piosenkach, w wiadomościach czy zapisywanie treści podcastów do momentu, w którym nie jestem w stanie dodać nic więcej). Wierzę, że w tym tygodniu pójdzie mi lepiej.

Cieszę się, że kolejne osoby dołączyły do wyzwania, tworzymy już ładną grupę :) Mam nadzieję, że miniony tydzień był dla Was owocny i życzę powodzenia w obecnym tygodniu. Pozdrawiam!


6 komentarzy:

  1. ja tam generalnie jestem zadowolona :) pomysl byl genialny co zreszta pisalam u siebie wczoraj :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez nie narzekam, zapisalam w sumie 10 stron A4 po angielsku. Z planowanych 6 dni zrobilam 5 bo w jeden wieczor zasnelam razem z moim niemowlakiem i spalismy nie budzeni do rana. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja narzekam na brak czasu, a Ty dajesz radę z małym dzieciaczkiem :) Gratulacje z powodu 10 stron i powodzenia w tym tygodniu! :)

      Usuń
  3. Dziekuje za komentarz :) Wlasnie przegladam Twoja stronke i jest super! Ciagle ucze sie norweskiego i musze przyznac, ze w solidnej praktyce przeszkadza mi moj angielski, ktorego notabne chce opanowac jeszcze lepiej. Poki co zapisuje nowo poznawane norweskie slowka na wielkiej tablicy w kuchni, tlumacze na norweski angielskie fiszki i od czasu do czasu pisuje na swym blogu po norwesku :)
    A tu kopalnia pomyslow i motywacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie mam miejsca na tablicę w mojej maleńkiej kuchni, przydałaby się :) Miło mi, że coś ciekawego da się znaleźć na moim blogu. Przyznam szczerze, że Twój wyjątkowo sobie upodobałam ;)

      Usuń