24.06.2013

Zainspiruj się! – Luca Lampariello


W dzisiejszym wpisie z cyklu Zainspiruj się! chciałabym Wam przedstawić pewnego Włocha, który jest obecnie jednym z najbardziej znanych blogerów językowych. Luca Lampariello przyciąga i inspiruje tysiące ludzi z całego świata, bierze udział w wielu konferencjach i skupia wokół siebie miłośników języków poprzez swój blog The polyglot dream, kanał na YouTube i profil na Facebooku. Co więcej, wraz z Richardem Simcottem, zorganizował I Konferencję Poliglotów, która odbyła się w maju tego roku w Budapeszcie.


Luca Lampariello pochodzi z Rzymu. Założył bloga w 2010 r., aby dzielić się swoją pasją do języków i przekonać ludzi, że nauka języka wymaga czasu, ale nie jest trudna. Prócz włoskiego, w różnych stopniach zaawansowania mówi w dziewięciu językach: francuskim, angielskim, hiszpańskim, portugalskim, niemieckim, szwedzkim, holenderskim, rosyjskim i chińskim. Obecnie uczy japońskiego i polskiego.  

Polubiłam Lucę od samego początku. Wydaje się być normalnym facetem, który nie zachwyca się sobą i swoimi zdolnościami, nie jest przesadnie rozentuzjazmowany, tylko normalnie opowiada o swoich doświadczeniach i tym, co uważa za ważne w nauce języków. Odpowiada na komentarze i widać, że ceni kontakt z innymi miłośnikami języków. 

Co Luca mówi o nauce języków? Przede wszystkim często wspomina o „rdzeniu językowym” (language core), na którym powinniśmy budować naszą znajomość języka. Luca twierdzi, że jakość pracy ma ogromne znaczenie i już od początku musimy przywiązywać do niej dużą wagę, aby zbudować silną bazę, którą potem będziemy stopniowo rozwijać.  Bez trwałej podstawy nie można osiągnąć biegłości językowej. Poza tym, kluczowe jest dzielenie materiału na mniejsze części, wielostronność nauki i równoczesne rozwijanie wszystkich umiejętności językowych.

O czym jeszcze wspomina? Gramatyka jest kluczem do języka, ale zamiast uczyć się jej z podręczników, powinniśmy sami analizować język, aby metodą prób i błędów samemu złamać jego kod. Dobrym sposobem na oswojenie gramatyki jest też porównywanie struktury języka, którego się uczymy do rodzimego języka. Łatwiej zrozumiemy jak język „działa” i będziemy mogli skupić się na różnicach. Każdy język jest inny, do każdego trzeba mieć inne podejście, a nauka języka to nie tylko gromadzenie wiedzy, to przede wszystkim zdobywanie umiejętności.

Luca podkreśla, że trzeba się uczyć ciągle, nieprzerwanie, najlepiej każdego dnia. Ktoś może powie, że to trochę zbyt mozolne. Cóż, nie ma co się oszukiwać, że robiąc niewiele, dojdziemy do biegłości. Luca nie pozostawia złudzeń – należy budować trwałą podstawę, ucząc się ciągle i wielostronnie. Nie oznacza to jednak, że nauka języka ma być nudna, nic podobnego! Róbmy wszystko, aby było to dla nas jak najprzyjemniejsze, wybierajmy tylko takie materiały, które nam się podobają i korzystajmy z języka już od początku, czerpiąc radość z rozmawiania z obcokrajowcami w ich rodzimych językach, jak robi to Luca.

Myślę, że świetnym wyrazem miłości do języków jest konferencja, którą Luca zorganizował razem z Richardem Simcottem. Ten filmik, który ostatnio pojawił się na wielu polskich stronach, został nakręcony właśnie na tej konferencji. Kto jeszcze nie widział, zapraszam:



A już wkrótce ma się pojawić książka Luci, chyba zacznę ostrzyć na nią ząbki :) 

14.06.2013

Jaki to język? – język portugalski


Dzisiejszą odsłonę cyklu Jaki to język? przygotowała Agnieszka Kin, autorka bloga Mój portugalski, która z uczuciem opowie Wam o języku nastrojowego fado, mającym "dwie ojczyzny". A znających portugalski, czeka niespodzianka w postaci krótkiego wiersza autorstwa Agnieszki. Zapraszam na przygodę z magicznym portugalskim.





Magiczny i tajemniczy język portugalski

Kiedy słyszę język portugalski dwie kwestie natychmiast przychodzą mi na myśl. Moment w którym się wszystko zaczęło... wymiana studencka, rok 2004. Początek mojej przygody z Porto i językiem portugalskim właśnie. Piękne chwile i wspaniali ludzie. Nigdy wcześniej nie przyszło mi na myśl, aby się go uczyć. Zapewne dlatego, iż tak niewiele wiedziałam na temat samego języka, jak i krajów, w których jest on używany na co dzień. Mimo to wierzę, że wszelkie pozytywne doświadczenie mogą stanowić dla nas inspirację w nauce i wzbudzić w nas pasję.

Po drugie, język ten kojarzy mi się z jego „dwiema ojczyznami” – Portugalią i Brazylią. Udowadniają one tezę, że poprzez wspólny język można jednak oddać charakter narodu, pokazać całą feerię barw i odcieni, przekazać radość, życzliwość, wzbudzić uśmiech na czyjeś twarzy. Dlatego też portugalski dla mnie osobiście to różnorodność, magia, pozytywne emocje, które tkwią w języku i ludziach. Każdy z nas doświadcza języka w inny sposób, po trosze indywidualny, a zarazem i wspólnotowy, ponieważ może dzielić miłość do niego z innymi. Może wiele przy jego pomocy wyrazić, ale i wiele ukryć. Wiele zyskać, a czasami wiele stracić i poczuć  saudade - tak nieokreśloną tęsknotę i melancholię... za zagubionym językiem. Lecz nadal podążać drogą do jego odzyskania i pełnego zrozumienia.

Oba warianty języka portugalskiego współistnieją i nieodmiennie fascynują ludzi na całym świecie. Poniżej chciałabym zaprezentować Wam przykłady wymowy. Oba filmiki opowiadają o języku portugalskim i jego roli na świecie. Zacznijmy od kolebki języka portugalskiego, państwa znajdującego się na Półwyspie iberyjskim – małej, ale urokliwej Portugalii.


.... aby ostatecznie przenieść się do Brazylii.


Oczywiście oprócz tych dwóch wariantów istnieją inne stosowane m.in. w Angoli, Mozambiku, Timorze. Jednak ich znaczenie w rozwoju i promowaniu języka portugalskiego jest znacznie mniejsze.

Muzyka

Z kulturą krajów portugalskojęzycznych niezmiennie związane jest fado. Część z osób mogła posłuchać jej w samym sercu Portugalii – w dzielnicach Lizbony. Tym, którzy stykają się z tą muzyką po raz pierwszy chciałam przedstawić dwie spośród wielu znanych osobowości w świecie fado – Marizę oraz zespół Madredeus.




Jednak muzyka tych krajów to nie tylko fado. Możemy odnaleźć wiele tak odmiennych gatunków, inspiracji, wpływów. Poniżej utwory zespołów – Mesa (Portugalia) i Tribalistas (Brazylia).



Podsumowanie

Moją miłość do języka, nie tylko portugalskiego, wyraża te kilka słów zapisanych poniżej. Myślę, że będzie to doskonałe podsumowanie dla tak osobistego opisu. Są one zapewne niedoskonałe tak jak moja znajomość języka portugalskiego. Jednak nadal widzę siebie na początku drogi do osiągnięcia wyższego stopnia językowego wtajemniczenia.

Adoro essa terra infinita
da língua,
de letras e das palavras,
do sentido.... vago

terra tão cheia de emoções contraditórias
pelas quais o criador divino pinta o nosso mundo

falar é como respirar o ar impoluto
rico em cores e padrões
semelhante ao quadro pendurado

As palavras unem e separam
Deixam-nos surpreendidos,
encantados,
cativados pelas ondas marítimas....
da vida.

© Agnieszka Kin

10.06.2013

Przyjmij język takim, jaki jest

Po co to określanie? Boże, czy tego nie może się jakoś normalnie wymawiać? Jakby nie mogli mieć trzech czasów, tak jak u nas. Nie raz zdarza nam się krytykować język, denerwować się, że jest tak, a nie inaczej. Wszystko odnosimy do języka polskiego, a to co inne, nie jest „normalne”. Nauka języka tego nie lubi. Każdy język to odrębny system, mający swoje zasady i sposoby wyrażania treści. Kluczem do sukcesu jest przyjęcie języka takim, jaki jest.

źródło

Z nauką języka jest trochę jak z przyjaźnią. Jeśli nam na niej zależy, przyjmujemy denerwujące nawyki i wady przyjaciela. Jeśli marzymy o przyjaźni z językiem, musimy przyjąć go z całą gramatyką, wymową i słownictwem. I o ile jeszcze jeszcze przyjaciel może się trochę zmienić, język nigdy, narzekanie więc nie ma sensu.

Ważnym krokiem jest pożegnanie się z myśleniem, że synonimem normalności jest język polski. Ucząc się języka obcego, powinniśmy odcinać się od rodzimego języka. Nie oznacza to oczywiście, że nie mamy ćwiczyć przekładania. Chodzi o podejście do nauki. Starajmy się przyjmować język bezpośrednio, a nie poprzez język polski – uczmy się słów w kontekście, korzystajmy ze słowników jednojęzycznych, zamiast czytać o wymowie, od razu słuchajmy i naśladujmy native speakerów, uczmy się naturalnych, charakterystycznych zwrotów, nie tłumaczmy sobie gramatyki, bo nie zawsze można ją odnieść do języka polskiego, tylko analizujmy ją na przykładach, dostrzegając schematy i zasady użycia.

Żaden język nie jest w 100% przetłumaczalny na jakikolwiek inny język. Nawet języki najbardziej ze sobą spokrewnione. Stąd trudność tłumaczy, którzy tak naprawdę nie tłumaczą, a przekładają – tworzą nowy tekst na bazie źródła. I nie ma bata, przekład – choć najlepszy – nigdy nie będzie 100% odzwierciedleniem oryginału, bo jest to po prostu niemożliwe. Ale czy to nie jest właśnie piękno języków, czy właśnie to nie fascynuje najbardziej?

Każdy język to odrębny system, który rządzi się swoimi zasadami. Warto zamiast krytyki, zacząć dostrzegać piękno języka razem ze wszystkimi niuansami, problemami, które nam sprawia. Zamiast załamywać ręce nad gramatyką czy wymową, warto zatrzymać się na chwilę, posłuchać języka, wczuć się w jego melodię. Płynąć z jego nurtem, zamiast przedzierać się pod prąd. Pamiętajmy, że gramatyka nie jest tworem, który ma utrudniać życie uczącym się. Jest zbiorem zasad, którymi rządzi się język, oddaje jego charakter. Nie trzeba wiedzieć, ile język ma czasów, ile przypadków, ile koniugacji, żeby intuicyjnie odmieniać rzeczowniki i czasowniki oraz wiedzieć, co niesie treść wyrażana danym czasem, czym różni się treść wyrażana czasem A i czasem B.

Oczywiście cały czas uważam, że poznawanie gramatyki ma sens. Dorosły człowiek, który chce nauczyć się świetnie języka, musi od czasu do czasu zajrzeć do dobrej gramatyki. Szczególnie na początku, żeby mieć jakiś obraz zasad występujących w języku i mnóstwo razy w trakcie nauki dla rozjaśnienia niejasności. Zawsze jednak musi opierać się o teksty w danym języku i wszystkie kwestie analizować na przykładach.

Podsumowanie

Jeśli zdarza Ci się krytykować zasady występujące w języku, którego się uczysz, zastanawiać się, dlaczego nie są one takie jak w języku polskim – zmień nastawienie. Narzekanie nic nie pomoże, język się nie zmieni. Zacznij akceptować język, co więcej – dostrzegać jego piękno, które opiera się właśnie na tym, że jest inny i ma swój własny zbiór zasad. Wczuj się w melodię języka, chwytaj naturalne zwroty, zacznij intuicyjnie podchodzić do gramatyki, od czasu do czasu zaglądając do zbioru reguł, zawsze jednak odnosząc je do przykładów. Koniec narzekania – przyjmij język takim, jaki jest.